Social Media – nowoczesna broń informacyjna w rękach pracodawców
„What happens In Vegas, stays...on YouTube!" - modyfikacja tego znanego od wielu lat powiedzenia niewątpliwie oddaje ogrom zmian jakie zaszły w ostatnich kilku latach na rynku nowych mediów. Niegdyś swoje profile w społecznościach internetowych mieli wyłącznie innowacyjni użytkownicy Internetu, następnie przyszła moda, która przyciągnęła jeszcze większe rzesze tzw. „userów". Aktualnie, posiadanie profilu na jednym z portali społecznościowych jest tym, czym posiadanie konta e-mail pół dekady temu. Facebook, Twitter, Goldenline, LinkedIn czy Nasza-Klasa to tylko jedne z wielu miejsc gdzie miliony użytkowników dziennie dzielą się ze światem swoim życiem.
Specyficzną cechą rozwoju social media jest przede wszystkim szybkie tempo. Do uzyskania 50 milionów użytkowników radio potrzebowało 38 lat, Internet osiągnął ten wynik w 4 lata (źródło: Socialnomics). Facebook natomiast w niecały rok uzyskał grono 200 milionów użytkowników a ich liczba stale rośnie (400 milionów w 06.2010 - źródło: Facebook, Centrum Prasowe). Oznacza to, że gdyby Facebook był krajem, jego populacja byłaby trzecią co do wielkości na świecie (za Chinami i Indiami).
Liczby te już od dawna zaczęły przemawiać do pracodawców, dlatego prawie 80% z nich używa „social media" jako narzędzie rekrutacyjne. Eric Qualman, autor książki „Socialnomics", powiedział „To już nie jest kwestia wyboru czy powinniśmy używać portali społecznościowych, pojawia się natomiast pytanie jak dobrze to robić". Dlatego tutaj stoi wyzwanie przed praktykami HR aby budować wizerunek w sieci nie tylko spójny z wartościami i wizerunkiem pracodawcy kreowanym od lat, ale ważne jest aby wizerunek ten był spójny z wizerunkiem sprzedawanych marek, produktów czy usług. Te 400 milionów użytkowników Facebook'a to nie tylko potencjalni pracownicy, ale też i klienci (tyczy się to również firm B2B), którzy bez wahania za pomocą wpisów dzielić się będą swoimi wrażeniami z rekrutacji (jak i Consumer Experience) z innymi użytkownikami. Teraz już nie wystarczy przekazać informację ludziom, ważne jest aby nakłonić ich, by tę informacje przekazywali sobie nawzajem.
Tworząc swoje własne profile wiele firm przyjmuje taktykę czysto informacyjną, umieszczając posty o nadchodzących eventach, bądź zbliżających się rekrutacjach. W świecie social media to z pewnością nie wystarczy. Nawet jeżeli „kandydaci" stają się fanami tych stron, umieszczając je na swoich profilach, po zakończonym procesie rekrutacyjnym prawdopodobnie je usuną. Innowacyjność rozwiązań jest kluczem do zdobycia zainteresowania, nie tylko wśród aktualnych kandydatów. Konkursy, quizy, akcje społeczne a nawet oddzielne aplikacje są jednym z tych narzędzi, którymi można zyskać przewagę na rynku social media (bądź co bądź trzecim co do wielkości „rynku" pracownika oraz konsumenta, po wspomnianych Chinach i Indiach).
A co z kosztami ekspansji? Wejście na rynek nowych mediów dla wielu firm wiąże się jedynie z kosztami pracy osoby zarządzającej tą kampanią. Jest oczywiście szereg narzędzi bardziej zaawansowanych w Internecie, które oferują różnego rodzaju promocje i wykazują wysokie współczynniki ROI (ang. return on investment - zwrot z inwestycji). Należy jednak pamiętać, że rodzaj kampanii wizerunkowej za pomocą social media to rzecz jak najbardziej zindywidualizowana dla każdej firmy i jak każde działanie z zakresu budowania wizerunku pracodawcy powinno być odpowiednio zaplanowane oraz wykonane zgodnie z założonymi celami strategicznymi, by ta potężna broń jaka stoi przed pracodawcami nie okazała się bronią obosieczną.
Na koniec chciałbym przytoczyć film, który został stworzony na potrzeby promocji książki „Socialnomics", cytowanej przez mnie we wcześniejszej części tego artykułu.
Film ten nie tylko ukazuje szybkość rozwoju social media na świecie ale i kierunek w jakim coraz więcej firm podąża, dostrzegając potencjał jaki drzemie w działaniach z tego zakresu.
Marcin Gierasimiuk
Employer Branding Club








